Jesteś nowy?
Zarejestruj się
  
Strona główna - Pomoc
Pon, 6 Wrz 2010, 10:07 CET, NY 4:07, Londyn 9:07, Tokio 17:07, WIG20 -0.14%
 Symbol np: WIG      znajdź symbol
Login i hasło     zapisz  
Przegląd wiadomości (Wszystkie Biznes)
Widok: Ostatnia | Kilka | WszystkieKategoria: Biznes | Kraj | Świat | Nauka | Sport | Wszystkie
Źródła:
Szukaj w niusach:

Marek Rogalski
Koniec sielanki?
DM BOŚ - Biznes
30 Lip 2010, 10:45


Dwie dość ważne informacje, jakie napłynęły wczoraj na rynki, mogą skutecznie wytrącić inwestorów ze swoistej "sielanki" w jaką wpadli w ostatnich dniach, a nawet tygodniach. James Bullard z FED postraszył wczoraj drugą Japonią - niestety w negatywnym sensie, zwracając uwagę na zagrożenia deflacyjne i słabe perspektywy wzrostu gospodarki, co jego zdaniem powinno skłonić bank centralny do powrotu do programu "quantitative easing", a w kraju pojawiły się pierwsze kontrolowane przecieki dotyczące Wieloletniego Planu Finansowego Państwa, którym ma dzisiaj zająć się rząd. Okazuje się, że gabinet Donalda Tuska nadal unika przeprowadzenia głębokich reform strukturalnych, co skutkuje tym, że przyszłoroczny deficyt ma według planów wynieść 45 mld zł, czyli więcej, niż zakładała to większość analityków. Mniejsze wpływy z prywatyzacji, próbuje się m.in. załatać podwyżką stawki podatku VAT o 1 pkt. proc. dla wybranych produktów, która według deklaracji może przynieść około 5 mld zł wpływów. Niemniej na rynku spekuluje się, że rząd może zdecydować się w przyszłym roku na sprzedaż dodatkowych pakietów PZU i PKO BP, co mogłoby dać 25 mld zł przychodów z prywatyzacji, zamiast planowanych 7 mld zł. To pojawiło się w kolejnych przeciekach nt. założeń Wieloletniego Planu Finansowego. Tyle, że gołym okiem widać, że to wszystko (większy VAT, zamrożenie pensji w budżetówce (?), dodatkowe wpływy z prywatyzacji), to działania doraźne, a nie systemowe. W obliczu mody na reformy, jaka zapanowała w Europie, inwestorzy powinny otrzymać coś więcej, niż tylko de facto utrzymywanie status quo. To może negatywnie odbić się na kondycji złotego, jeżeli sytuacja w regionie, bądź na świecie miałaby się pogorszyć. A wczorajsze słowa Jamesa Bullarda z FED mogą być dla niektórych pewnym ostrzeżeniem, chociaż teoretycznie mogą oznaczać dalsze osłabienie dolara w długim terminie.

Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na danych makro z USA, gdzie kluczowe będą odczyty PKB za II kwartał (oczek. 2,5 proc.), indeks Chicago PMI w lipcu (oczek. 56,5 pkt.) i nastroje konsumenckie Uniw. Michigan na koniec lipca (oczek. 67 pkt.). Warto jednak zwrócić uwagę, iż oczekiwania już na starcie są gorsze, co może jeszcze zostać sprytnie wykorzystane przez optymistów. Niemniej wydaje się, że ich przewaga zaczyna maleć, a rynkowi należy się większa korekta.

EUR/PLN (EURPLN, 3.9241 -0.23%, News): Wsparcie na 3,99 zaczyna funkcjonować coraz wyraźniej, w efekcie czego o teoretycznym poziomie 3,98 chyba możemy już zapomnieć. Ewentualne wyłamanie poniżej 3,99 sprowadzi notowania od razu w rejon 3,95. Ale czy do tego dojdzie? Dzienne wskaźniki nie dają sygnałów do odwrócenia w górę, ale już ujęcie 4-godzinowe z widocznymi pozytywnymi dywergencjami nie wyklucza takiej możliwości. Pierwszym celem będą okolice 4,02, a potem 4,05 (być może w przyszłym tygodniu, jeżeli na EUR/USD (EURUSD, 1.29026 +0.06%, News) dojdzie do poważniejszego spadku)

USD/PLN (USDPLN, 3.0412 -0.37%, News): Tak jak poziom 3,99 dla euro, dla dolara są to okolice 3,05. Wsparcie w tych okolicach jest na tyle silne, że jego złamanie zaprowadzi nas znacznie niżej niż do 3,0350. Tyle, że jest coraz więcej sygnałów, iż do tego w najbliższym czasie nie dojdzie. Ujęcie dzienne pokazuje dywergencje na wskaźnikach,a 4-godzinowe daje jeszcze wyraźniejsze przesłanki do odbicia w górę. Celem dla tego ruchu, który będzie się realizował głównie w przyszłym tygodniu (jeżeli otrzyma wsparcie ze strony spadającego EUR/USD) mogą być okolice powyżej 3,10.

EUR/USD: Rynek nie ma za bardzo siły na zwyżkę, nawet poziom 1,3122, który był wskazywany wczoraj, nie został przetestowany. Wszystko na co było stać popyt to 1,3106, a dzisiejsze ranne naruszenie w dół poziomu 1,3050, pokazuje, że głębsza korekta notowań EUR/USD mogła już się rozpocząć. W efekcie jeszcze dzisiaj możemy złamać 1,3000, co byłoby wyraźnym sygnałem na kolejne dni. W przyszłym tygodniu korekta mogłaby sięgnąć nawet strefy 1,2730-1,2800.

GBP/USD: Na drodze do 1,58 pojawia się coraz więcej przeszkód i wydaje się, że zasięg ten nie zostanie zrealizowany. Zwłaszcza, jeżeli rynek powróci wyraźniej poniżej 1,56. Wtedy celem na kolejne dni będą okolice 1,5450-70 i dalej 1,5250.

(Marek Rogalski - DM BOŚ)

  RSS  
REKLAMA
AutoQuote
 
ON | OFF
Kwotowania
Euro / Złoty polski 1:1
EURPLN3.9241-0.23%10:07

Euro / U.S. Dolar 1:1
EURUSD1.29026+0.06%10:07

U.S. Dolar / Złoty polski 1:1
USDPLN3.0412-0.37%10:07

Pozostałe skojarzone
Funt brytyjski / U.S. Dolar 1:1
GBPUSD1.5442-0.05%10:07
Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski SA
PKO39.01+0.64%9:52
Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA
PZU384.90+0.81%9:52
Notowania
Indeksy, Waluty, Towary...


Najświeższe niusy
Comarch podpisał z MSZ umowę o wartości 15 mln zł
10:02 - PAP
Sesja bez Amerykanów okazją do zastanowienia
10:00 - Open Finance
Prezydent USA zapowiada kolejną pomoc dla gospodarki
10:00 - Xelion
Giełda - złoty - początek
9:52 - IAR
DM BZ WBK podniósł rekomendację dla PKO BP, B. Handlowego i B. Millennium do "kupuj"
9:46 - PAP

 więcej...


Pozostałe niusy z DM BOŚ
Lepsze dane z rynku pracy w USA dają pretekst&
Czw, 26 Sie - DM BOŚ
Korekta nie potrwa długo
Czw, 26 Sie - DM BOŚ
Gra sentymentów
Śro, 25 Sie - DM BOŚ
Złoty mocniejszy po lepszym odczycie indeksu Ifo w Niemczech
Śro, 25 Sie - DM BOŚ
Kluczowe będzie zachowanie się giełd
Pon, 23 Sie - DM BOŚ

 więcej...



Dla Webmasterów - RSS - Reklama - O nas

© 2000-2010 Stooq